Menu

kocurkowerozmyslaniawkuchniuanielki3

kuchnia pełna smaków

WARSZTATY KULINARNE

WARSZTATY KULINARNE ZIELONA GÓRA 2015 R.POD PATRONATEM WWF

anielka123buziolek

                                  

 

 

"Kampanii na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów" finansowanego ze środków pochodzących z Irlandii,Liechtensteinu i Norwegii w ramach funduszy EOG.

Takie zaproszenie na warsztaty kulinarne otrzymałam od Fundacji WWF,której od kilku lat może nie jestem członkiem,ale z przyjemnością popieram ich walkę na rzecz ratowania Rysi,a teraz mogę przyczynić się do  ratowania życia w morzu i oceanach biorąc udział w przygotowanych przez WWF warsztatach.

Dnia 12.05.2015 r.odbyły się one w Zielonej Górze pod skrzydłami niesamowitego Chefa Sebastiana Gołębiewskiego-zapalonego kucharza,bliskiego współpracownika Kurta Shellera i Adama Chrząstowskiego.Propagatora zdrowej kuchni pełnej błonnika i laureata konkursów kulinarnych.Stylisty kulinarnego i asystenta w Akademii Kurta Shellera.Wyjątkowego pasjonata kuchni polskiej,który marzy o tym ,by w polskiej kuchni zagościły tradycyjne polskie,naturalne smaki.

                         

 

Miejscem warsztatów było Studio Look&Cook Zielona Góra .l

 

Część teoretyczną poprowadziła przemiła pani Ania Maria Ratajczak,przedstawicielkaWWF NT.zrównoważonego rybołówstwa.

    

Prowadziła prelekcje na temat naszych decyzji o tym ,co jemy i jaki skutek to może mieć na nasz świat i ich zasoby.Jaki wpływ mają nasze decyzje i skuteki na życie morskich zwierząt np.kiedy kupujemy w sklepie świeżego tuńczyka błękitnopłetwowego zwanego pospolitym.A czy zdajecie sobie sprawę ,że ten gatunek tuńczyka jest już na wyginięciu po mimo swej nazwy?Ja nie wiedziałam.Jeśli nadal bardzo chętnie będziemy je kupować i spożywać to już wkrótce,ich mięso osiągnie niebotyczne ceny,a tuńczyki błękitnopłetwowe znikną bezpowrotnie z naszych mórz i oceanów.

Tak samo to się ma do Homara czy Soli,które bardzo chętnie kupujemy i spożywamy.Ale czy zadaliśmy sobie pytanie,że to grozi ich wyginięciem ze względu na nadmierny połów.

  

Dlatego to już dziś musimy się nauczyć podejmować decyzje,  czy chcemy ,aby wodny ekosystem przetrwał czy też dolożymy się do tego jako ludzie,że zniknie z mórz i oceanów.To od Ciebie czytelniku będzie zależeć ich życie.Zastanów się kiedy będziesz sięgał ręką po pyszna rybę na obiad dla rodziny.Już dziś WWF podpowiada nam ,jakie ryby kupować,a które nie ,ze względu na nadmierne połowy.

Popyt stymuluje Podaż.!

Więc oszczędnie szafujmy naszym wyborem,wybierając mądre decyzje,z poszanowaniem dla środowiska naturalnego.

Tu nie chodzi tylko o uratowanie i zachowanie setek zagrożonych gatunków jak np.Rysie,ale o zachowanie równowagi zwlaszcza z mórz i oceanów.,bo to od niej zależy w dużej mierze jakość naszego życia.W trakcie pokazu ogladaliśmy projekcję filmu i muszę Wam się przyznać że bardzo mnie wzruszyła,zwlaszcza połów rekinów.Czy wiedzieliście ,że jest 20 gatunków,które  mogą zniknąć raz na zawsze!A czy widzieliście w jaki sposób się je wyławia?To odrażająca i niemoralna praktyka.!Wyobraźcie sobie jak żywego rekina wciągają na hakach za pysk i żywcem obcinają im płetwy ,a potem tak okleczonego i żywego wypuszczają do morza,makabra!My w tym czasie siedzimy sobie bezpiecznie w przytulnej chińskiej restauracji degustując przepyszną Zupę z płetwy Rekina!

Takie okrucieństwo woła o pomstę do nieba,przecież to nas ludzi postawiono na straży opiekowania się rybami i zwierzętami lądowymi,więc zastanówcie się kilka razy ,za nim zamówicie danie z rekina.

Człowiek jest próżny i pazerny i nie wiadomo ile by miał,zawsze będzie chciał więcej i więcej,i nie będzie się przejmować bólem i losem danych sobie pod opiekę darów natury,bo człowiek myśli tylko jak wypchać sobie kasą kieszenie .A jakie są tego konsekwencje?

Co 20 min.z mórz znika jeden gatunek.Aż 30% morskich stworzeń jest zagrożonych wyginięciem.W naszym kochanym Bałtyku tylko 3 na 10 poławianych komercyjnych gatunków znajduje się na stabilnym poziomie,pomimo to dalej się poławia.Niektórzy naukowcy prognozują ,że jeśli nie zmienimy naszych zachowań i przyzwyczajeń to za 40 lat ryb w oceanach nie będzie.

To Ty przyjacielu już dziś możesz podjąć moralny wybór i to Ty możesz pomóc w uratowaniu tych stworzeń!.

Już dziś włącz zielone światło dla właściwego wyboru ryb ,które będziesz spożywał!To Twój wybór!

WWF staje w obronie mórz i oceanów oraz zamieszkujących je organizmów,promując zrównoważone praktyki rybackie i prowadzące działalność edukacyjną na rzecz ochrony życia i jego różnorodności w morzu.Dzięki wsparciu Islandii,Liechtensteinu i Norwegii w ramach Funduszu Europejskiego Obrotu Gospodarnego.Jednym z tych przedsięwzięć są warsztaty,które maja nam pomóc uświadomić sobie i innym miłośnikom fauny i flory mórz i oceanów,że gotowanie wiąże się też z obywatelską odpowiedzialnością za życie tych stworzeń pochodzących z morza!

W warsztatach wzięli udział profesjonalni kucharze których z nazwiska nie wymiennię bo wszystkich nie pamiętam ,blogerki jak przesympatyczna Malgosia Kijowska z bloga DayliCooking,z którą się bliżej poznalam i bardzo polubiłam,a z którą mam nadzieję na nie jedną kawkę się umówić,Marzenka Duda z bloga Zacisze kuchenne z którą poznałysmy się na warsztatach w Świebodzinie,dwóch innych blogerek nie poznalam ale mam nadzieję ,ze kiedyś to nastąpi oraz uczniowie szkoły gastronomicznej.

 

 

Były media ,radio i prasa,miał też być PAN Prezydent miasta Zielona Góra,ale nie mógł przybyć,cóż może tylko teraz mocno żałować:-) .

W trakcie praktycznej warsztatów,podzielono nas na  grupy,w których władzę dzierżyli szefowie kuchni,mi przypadł Paweł Mierzejewski,który omówił z nami stanowisko,dania,produkty oraz dał wskazówki do ich przygotowania.

Dania były pomysłu Sebastiana Gołębiewskiego.

1.Nowoczesna wariacja na temat tradycyjnej sałatki "Szuby"ze śledzia podwędzanego na bukowych zrąbkach,podanego z zielonym sosem,z chipsem z chleba razowego,jajem gotowanym na twardo,z ukwaszoną śmietaną ,przybraną plasterkiem jabłka,buraka i rzodkiewki.

2.Drugim daniem była pyszna Zupa krem z białych warzyw,z chrupiącym kawałkiem karpia w szafranowym puchu,podanej z lnianym Flapjack.

3.Trzecim daniem,przy którym pomagałam tworzyć był" Czarniak na biełudze" z przepysznym sosem bernaise,podanym na przepysznej czarnej soczewicy,uważam osobiście,że to było najlepsze danie tego dnia,z młodą marchewką i chrupiącym szparagiem,posypane paskami chrupiącego kindziuka.

 

4.Czwarte danie to byla wyśmienita"Pani makrela w papilotach"z sosem coulis,nadziewana imbirem i zapiekana w papilotach,podana z gryczanym tabouleh.

 

 

 5.Ostatnie juz danie to "Dorsz atlantycki z spalonym masłem" podany z marynowaną cebulką,z brokułową kępka trawy,z pesto marchewkowe,na korzennej ziemi z pumpernikla,z karmelizowanym kalafiorem z kakao oraz obsmażoną na maśle marchewką z fasolka zielona

Kochani,wszystkie dania były niesamowite i z przyjemnością bym je jeszcze raz spróbowała,doskonałe w swej prostocie i aranżacji.Każde danie zostało sfotografowane i skonsumowane do ostatniego okruszka.A na koniec tych cudownych chwil spędzonych z ludźmi ,którzy kochają to co robią i nie obojętny jest im los istnień morskich,usłyszeliśmy podziękowania z ust od niesamowitego,skromnego człowieka Sebastiana Gołębiewskiego za udział w warsztatach.Rozdano każdemu z uczestnikowi  certyfikaty ukonczenia warsztatòw,i tak we wspaniałej komitywie opuściliśmy to fantastyczne i przyjemne miejsce w cudownych nastrojach do domów.Jakie z tego wnioski?Chcę więcej !!!!

© kocurkowerozmyslaniawkuchniuanielki3
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci